|
|
Kompozycja obrazu
W okresie dziesiątków lat rozwoju fotografii jako sztuki piękno obrazu „malowanego słońcem" upatrywano w jego jak najbliższym powinowactwie z malarstwem, w naśladowaniu sposobów i konwencji, a nawet technik warsztatowych, właściwych tej dyscyplinie plastyki. Dlatego surowymi, purystycznymi kanonami obwarowano również sprawy kompozycji obrazu fotograficznego. Ponieważ fotografia nie miała wypracowanej własnej estetyki (nie ma zresztą i dzisiaj) - siłą rzeczy oparła się o wypróbowane wzory i zasady kompozycji plastycznej (malarskiej), przeszczepiając jej prawa na swój grunt i respektując je przez długie lata (dziś mniej uparcie) w całej rozciągłości.
W miarę rozwoju fotografii, postępu technicznego, a w związku z tym objęcia okiem obiektywu wielu spraw uprzednio dlań niedostępnych, obserwujemy, iż kryteria oceny artystycznej obrazu fotograficznego ulegają stopniowej, ale konsekwentnej ewolucji. Rozważania krytyków coraz częściej dotyczą nie formalnej strony obrazu fotograficznego, lecz jego treści, ładunku emocjonalnego, jaki niesie inwencja artysty, jego umiejętności afirmacji świata w obrazie poczętym w kamerze, ale wyłowionym z natłoku rzeczy i zdarzeń. W związku z tym nie wiadomo kiedy podstawowe układne prawa i reguły kompozycji klasycznej, malarskiej, które znalazły szerokie omówienie w dziełach teoretyków zagadnienia, zaczęły tracić na ważności, a z arsenału wypróbowanych, ale i ogranych „środków wyrazu" stosowanych w warsztacie malarza dla fotografii zostaje niewiele. Odwieczna np. zasada „złotego podziału płaszczyzny", eksploatowana lat kilkadziesiąt w fotografii, przestaje obowiązywać tak rygorystycznie jak niegdyś. Przekorny fotograf współczesny potrafi pomieścić rzecz najważniejszą na zdjęciu w punkcie zgoła nieoczekiwanym, niekoniecznie na przecięciu prostych łączących punkty podziału boków prostokąta na trzy odcinki, jak to robili od wieków malarze klasycy, a naśladowali niewolniczo i naśladują bardziej zachowawczo usposobieni mistrzowie kamery, l co najdziwniejsze - obraz fotograficzny bynajmniej nie traci na tym odejściu od utartych zasad. Jego wymowa emocjonalna nie słabnie, a przeciwnie - zdarza się, że wzrasta poprzez efekt swoistej niespodzianki.

Złote proporcje kadru fotograficznego (czerwone punkty to tzw. „mocne punkty"; umieszczone w nich obiekty bardziej przyciągają wzrok odbiorcy).
Obserwujemy również zjawisko znamienne - niektóre stare i wypróbowane reguły kompozycji, choć pożyteczne, na skutek ich manierycznego nadużywania uległy zbanalizowaniu. Wypróbowanym sposobem ożywienia na zdjęciu sytuacji statycznych, podkreślenia dynamiki przedstawionych treści jest umieszczenie przedmiotu głównego wzdłuż przekątnej ramy obrazu, diagonalnie. Stosowana rozsądnie, z umiarem, reguła przekątnej, bo tak ją zwykle określamy, jest jednym z najbardziej efektownych sposobów przydania zdjęciu pozorów życia drogą prostego zabiegu kompozycyjnego.
Ważkim zagadnieniem natury kompozycyjnej jest dla współczesnego fotografa perspektywa jego zdjęć - obrazów świata trójwymiarowego, przeniesionych na płaszczyznę. Aparat fotograficzny, w zależności od oddalenia rzeczy, widzi je podobnie jak oko, jako większe (gdy są bliżej) lub mniejsze (gdy są dalej), niezależnie od ich faktycznej wielkości. Ale przy pewnym ustawieniu kamery, mianowicie bardzo bliskim w stosunku do przedmiotów znajdujących się w niewielkiej odległości od aparatu, na tzw., przednim planie, prawidłowość proporcji między tym, co bliskie, a tym, co dalekie, zostanie zachwiana. Mały przedmiot bliski, np. kamień, krzak, będzie na zdjęciu znacznie większy niż ogromny, ale odległy, np. góry, las.
Przez zmianę odległości między aparatem i przedmiotem oraz między samymi przedmiotami fotograf może wpływać na zmianę ich proporcji w obrazie. Może pewne rzeczy (cechy) celowo podkreślać, inne tuszować. Oczywiście nie zawsze fotografujący jest w stanie zmieniać wzajemne położenie fotografowanych przedmiotów (choćby w fotografii krajobrazowej), ale może osiągnąć zbliżony skutek przez zmianę odległości aparatu od obiektów pierwszoplanowych. W miarę bowiem oddalania kamery od pierwszego planu zmniejsza się jego rola w obrazie, a wzrasta znaczenie planów dalszych, tła i przedmiotów tam znajdujących się, pełniących np. rolę sztafażu. Doświadczony fotograf - artysta korzysta często z tych możliwości plastycznego kształtowania rzeczy.
Wysokość, z jakiej wykonano zdjęcie, i kąt ustawienia kamery mają ogromny wpływ na kształtowanie wizerunku ludzi. Dziecko sfotografowane z perspektywy „żabiej" (aparat nisko, fotografowanie z przyklęku) będzie miało wzrost człowieka dorosłego. Przemyślni fotografowie profesjonalni wyrównują odpowiednio „korzystnym" w danej sytuacji ustawieniem aparatu w stosunku do portretowanej osoby częsta asymetrię twarzy. Potrafią w ten sposób usuwać różne mankamenty i ułomności swoich klientów. Gdy im się to uda -zyskują opinię doskonałych fotografów, Fotoamator nie musi ich naśladować - wystarczy, iż wie, na czym polega tajemnica tego rodzaju zdjęć.
Pionowy lub poziomy kształt obrazu (jeśli za podstawę zdjęcia przyjmiemy bok krótszy lub dłuższy) determinuje przewaga określonych jego elementów. Jeśli chcemy podkreślić wysokość przedmiotów, np. strzelistość budowli, wież, kominów fabrycznych czy drzew, wodospadów górskich - decydujemy się na format pionowy, ustawiając aparat w odpowiedniej pozycji w stosunku do fotografowanego przedmiotu czy przedmiotów. Podkreślenie szerokości, rozległości scenerii (panoramy, widoki nadmorskie, zdjęcia ulic pełnych ruchu, sceny o przewadze linii równoległych do dłuższej krawędzi ramy) - zakłada konieczność planowania obrazu w ujęciu poziomymi.
źródło: „Fotografia w praktyce amatorskiej", Zbigniew Pękosławski
>>>powrót<<<
|