Czy wiesz, kim jest twój gość?

Ktoś puka do drzwi? Nie zawsze musi to być wyczekiwany gość. Kiedy na klatce schodowej zgaśnie światło, identyfikacja osoby stojącej za drzwiami jest niemal niemożliwa. Problem szczególnie dotyczy osób starszych, które z nadmierną ufnością podchodzą do nieznajomych stojących u progu.

Solidne drzwi wejściowe i liczne zamki, łańcuszki czy blokady nie sprawią, że do naszego domu nie dostanie się intruz. Okazuje się bowiem, że złodzieja czy oszusta możemy wpuścić do środka zupełnie nieświadomie. Wizjery elektroniczne to urządzenia, które pomogą nam jeszcze przed otwarciem drzwi sprawdzić, kto kryje się po ich drugiej stronie.

fot.ASSA_ABLOY

Klasyczny – nie zawsze idealny

Tradycyjny wizjer optyczny, standardowo montowany w drzwiach wejściowych, zbudowany jest z dwóch soczewek ulokowanych w metalowym walcu. Umiejscowiony jest w drzwiach zwykle na wysokości wzroku dorosłego człowieka – co może być problematyczne dla niskich osób, dzieci czy seniorów. Jak mówi Piotr Palewicz, ekspert marki Yale, lidera branży zabezpieczeń domowych: – Obraz, który uzyskujemy poprzez wizjer optyczny, często ulega zniekształceniom i trudno jest dokładnie rozpoznać kto stoi przed naszymi drzwiami. Jeśli na klatce schodowej budynku lub przed domem panuje mrok, identyfikacja gościa jest wręcz niemożliwa. Na szczęście technologia i w tym temacie okazuje się pomocna. Wizjery elektroniczne są odpowiedzią na wszystkie wady ich klasycznych wersji optycznych.

Nowa jakość obrazu

Wizjer_DDV_5000_YaleFragment wizjera elektronicznego, który widoczny jest od strony klatki schodowej czy podwórka, przypomina znane „oczko” tzw. judasza. – Wizjer elektroniczny wyposażony jest z jednej strony w kamerę, z drugiej natomiast w duży, kolorowy wyświetlacz LCD, dzięki któremu uzyskujemy czytelny obraz tego, co dzieje się przed naszym mieszkaniem lub domem. W ten sposób nawet osoby o słabszym wzroku szybko rozpoznają swojego gościa. Ponadto, na taki ekran można patrzeć z kilku metrów i to pod rożnym kątem – wyjaśnia Piotr Palewicz. Montaż sprzętu jest bardzo prosty i szybki, nie wymaga użycia specjalistycznych narzędzi czy podłączania do źródła prądu. – Do jego pracy potrzebne są jedynie baterie, które w razie potrzeby można wymienić – bez konieczności demontowania całego systemu. Wizjery elektroniczne dostępne na rynku pasują do standardowego otworu 14 mm i grubości drzwi 38 – 110 mm – dodaje ekspert marki Yale.

Po zmroku i po czasie

Wizjer elektroniczny można łatwo uruchomić ręcznie, za pomocą dedykowanego przycisku. Niektóre modele posiadają zintegrowany z urządzeniem dzwonek drzwiowy, dzięki czemu urządzenie włączy się automatycznie, gdy ktoś zadzwoni do drzwi. – Niektóre wizjery elektroniczne wyposażone są w kamerę na podczerwień, umożliwiającą rejestrowanie obrazu po zmroku – mówi ekspert marki Yale. – Jeśli chcemy mieć wgląd w to, kto i kiedy pukał do drzwi podczas naszej nieobecności, możemy zdecydować się na wizjer z funkcją automatycznego zapisywania obrazów. Zdjęcia lub filmy z kamery, opatrzone datą i godziną, zapisywane są w pamięci wewnętrznej urządzenia lub na karcie SD – dodaje Piotr Palewicz. Najprostsze wizjery elektroniczne można kupić już za około 240 złotych. Za bardziej zaawansowane modele, np. takie, które posiadają funkcję nagrywania obrazu, zintegrowany dzwonek i kamerę na podczerwień (obraz w ciemności) wydamy około 400 złotych.

Wybrane dla Ciebie...